Biuletyn
Pomeranka nr 3/77/2024
Sentymenty
Gdzie te podwórka pełne dzieciaków
Gdzie ta zwyczajna rozmowa przy stole,
Zapachy pączków robionych przez mamę
I granie w karty do późna wieczorem.
Gdzie ciepłe swetry dziergane przez babcię
I jej historie z dawnej epoki
Wspólne śpiewanie na urodzinach
W soboty pastą pachnące podłogi
Wiem, że nie wróci już dawny porządek,
Każda epoka ma własny alfabet,
Dziś w Internecie poznajesz dziewczynę,
Nie golisz się więc na randkę nawet.
Dano ci coś i coś odebrano
młodzi nie czują, inaczej nie znają.
Tylko tych starszych coś ściska w dołku,
Gdy sentymenty powracają.